Czy kiedykolwiek czułaś, że nie możesz jeszcze zacząć, bo nie masz wszystkiego dopiętego na ostatni guzik? Że bez gotowego planu działania na rok, perfekcyjnego regulaminu czy idealnego wywiadu psychodietetycznego nie możesz wystartować?
Prawda jest taka…
Bycie “perfekcyjną” jest niemożliwe. I zbędne.
Dobra specjalistka działa elastycznie
Nie potrzebujesz sztywnego schematu, który będzie Cię ograniczał. Najważniejsze w pracy z Klientkami jest dopasowanie procesu do ich realnych potrzeb, a nie trzymanie się kurczowo ustalonego wcześniej planu.
To relacja z Klientką – a nie sama wiedza – w największym stopniu wpływa na sukces współpracy. Twoje wykształcenie i umiejętności są fundamentem, ale to elastyczność i umiejętność dostosowania się czynią Cię skuteczną specjalistką.
Regulamin to nie stała – możesz go modyfikować w zależności od potrzeb
Regulamin jest po to, by ustalić jasne zasady współpracy: kiedy się spotykacie, jak wygląda kwestia płatności, co się dzieje, gdy Klient chce się wycofać z procesu lub odwołać spotkanie. Regulamin pokazuje, że podchodzisz do swojej pracy profesjonalnie.
Ale nie musisz tworzyć go raz na zawsze!
Najpewniej będzie ewoluował wraz z Twoją praktyką.
Nie musisz znać wszystkich odpowiedzi
Nie musisz znać na pamięć każdej tabeli, umieć wyrecytować zapotrzebowanie na określony składniki być w stanie natychmiast odpowiedzieć na każde pytanie Klientki.
Masz prawo nie wiedzieć, masz prawo zapomnieć, masz prawo być człowiekiem.
Pamiętaj, że:
- Jeśli czegoś nie wiesz, zawsze możesz to sprawdzić i wrócić do Klientki z odpowiedzią, zamiast próbować wybrnąć, wymyślając rozwiązanie na szybko.
- Jeśli Klientka potrzebuje wsparcia wykraczającego poza Twoje kompetencje, możesz ją odesłać do innego specjalisty – i to jest oznaka profesjonalizmu.
Pozwól sobie uczyć się w praktyce
Jeśli czekasz, aż będziesz perfekcyjnie przygotowana, to nigdy nie ruszysz z miejsca.
Ja do tej pory nie jestem „perfekcyjnie gotowa” – i bardzo dobrze. Bo dzięki temu ciągle się rozwijam, działam i realnie pomagam moim Klientkom, zamiast tkwić w miejscu i bać się tego co może się stać.
Najgorszy możliwy scenariusz? Ktoś zrezygnuje ze współpracy. Pewnie będzie Ci smutno przez kilka godzin albo dni, ale… życie toczy się dalej.
I to jest w porządku. Niech pierwsza rzuci kamieniem ta, która nigdy nie popełniła błędu, nie analizowała wypowiedzianych słów na spotkaniu albo nie zastanawiała się, czy robi i daje od siebie za mało.
Proponuję oswoić się z tym uczuciem, wziąć je za rękę i zaprosić na spotkanie pierwsze Klientki.
Masz prawo się bać. Działaj z trzęsącymi się rękami.
Bo masz w sobie wszystko, czego potrzeba, by być świetną specjalistką.
A ja chcę Ci pomóc poczuć się pewniej, dając Ci gotowe formułki, pytania, szablony, regulamin i ćwiczenia, które od razu możesz wdrożyć w swoją pracę.



